Liczniki
,,Bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich List do Efezjan 6:12
Blog > Komentarze do wpisu
CZY METAL TO MUZYKA SZATANA ?

Kilka lat temu nie wyobrażałabym sobie pewnie napisania czegoś takiego...Byłabym osobą po drugiej stronie barykady i nazywała bym ludzi co tak uważają za świrów.  Ostatnio usłyszałam frag, z Biblii niestety nie pamiętam dokładnie skąd.../skleroza/ ale brzmiał on w sensie takim ,że Ci co MIŁUJĄ ŚMIERĆ- NIENAWIDZĄ BOGA. Na te słowa w mojej głowie pojawiło się milion wspomnień związanych z tą muzyką a bynajmniej żadnych dobrych wspomnień z nią nie mam. Byłam przepełniona agresją. Ciągle rozmyślałam o śmierci...Uwielbiałam symbolę z czaszkami ,czarownicami od dziecka. Moja pierwsza narysowana książka w podstawówce była o zgrozo o duchach, czarownicach i wampirach gdy inni rysowali słodkie jelonki Bambi...XD  Ale pomijając własne doświadczenia widzę jak on zmienia ludzi. Znałam bardzo spokojną i jak to się mówi ułożoną dziewczynę obecnie jest ona zafascynowana muzyką metalową i subkulturami. I bardzo mnie to smuci ;( Ale wracając do tematu...i pytania

 

CZY METAL TO MUZYKA SZATANA ?

Metalowcy uwielbiają wmawiać sobie ze nie. Myślą, że wniosek o satanizmie wynika z powykrzywianych postaci demonów, wezwań do szatana czy przekazów do podświadomości. Tymczasem ta mroczna powierzchowność, oraz drugie "zwykłe" dno przykrywają trzecią, głęboką, zepsutą rzeczywistość, której sami nie widzą - bo oślepienie jest efektem satanizmu. Fakt niedostrzegania satanizmu w metalu jest pierwszym dowodem na jego obecność. Analiza może się też odnosić do innych nurtów rockowych.

"Nie widziałem żadnych czarnych mszy, czy bójek na koncertach - czy mam pecha?"
To nie pech. Bójki, morderstwa, gwałty zdarzają się, choć nie codziennie. Często publiczność nie widzi, że przy scenie ktoś zginął. Fakt zadeptania 5 osób spycha się na barki tłumu, pijaństwa. Często do tragedii wychodzi już po wyjściu z koncertu. Wypadki - mówi się - no cóż, zdarzają się. Jednak im szybciej się jedzie, tym większe prawdopodobieństwo wypadku. Muzyka metalowa nie wywołuje morderstw, ale wpływa na nastroje i pragnienia, które sprzyjają gwałtom i morderstwom. Światopogląd metalowca bagatelizuje te związki. Mówiąc o tragediach mówimy nie o tym jak wyglądają koncerty, ale jakie skutki może nawet wywołać COŚ co wywoływane jest przez tą muzykę.

"Metal to wspaniały kozioł ofiarny"
Krytyka metalu nie polega na tym że wiąże się bezpośrednio ostra muzyka - morderstwa, niewybredne teksty-czarna msza. Muzyka, czarne msze, gwałty, teksty są efektami tego samego - "CZEGOŚ" co jest sposobem myślenia, sposobem patrzenia. Związki nie polegają na tym, że jedno wypływa z drugiego, ale że wszystko wypływa ze wspólnego ośrodka i wspólnie się napędza.

"Straszne okładki nie robią wrażenia w dobie krwawych gier" W takim myśleniu są trzy błędy.
1.) Straszne okładki lat 80-tych były jedną z przyczyn wywołania znieczulicy i zapotrzebowania na krwawe filmy, gry.
2.) Nie można zadawać bólu osobie, którą coś boli i tłumaczyć, że przecież i tak już cierpi
3.) Nie chodzi o to czy okładki robią wrażenie, chodzi o to co te okładki przedstawiają. Nie pytamy czy cjanek zabił, tylko czy jest trucizną, i nie ma znaczenia ile osób jest na niego uodpornionych.

"Muzycy metalowi muszą wykazywać się największymi umiejętnościami"
Owszem, porównując metal do disco-polo jest to wysokie zaawansowanie, ale już przy porównaniu z jazzem widać różnicę w drugą stronę. Metalowcy zazwyczaj porównują zaawansowane brzmienia do prostych jazzowych harmonii. Jednak zaawansowany jazz wymaga niezwykłej lekkości myślenia harmonicznego, rytmicznego, doskonałego wyczucia niesłyszalnego bitu, wybitnych umiejętności wirtuozerskich. Z punktu widzenia muzycznego żaden z kierunków muzyki młodzieżowej nie wymaga wysoko zaawansowanej wiedzy muzycznej. Bardzo rzadko pojawiają się inne skale, metrum inne niż 4/4 nie mówiąc już o innym podziale niż 12-tonowy. Instrumentarium sprowadza się do efektów elektronicznych. Całkowity dyletantyzm dotyczy natomiast takich sfer jak język symboliki muzycznej, konotacje historyczne i kulturowe, coś co jest nieodzowne do wykształcenia muzycznego. Nieliczni muzycy metalowi którzy trochę na ten temat widzą popełniają błąd świadomie się od tej wiedzy odcinając.

"O gustach się nie dyskutuje"
Owszem, jest jednak mały niuans. Twierdzenie dotyczy to wolności gustów każdego człowieka. Jednak proces wychowania, kształcenia wpływa na gusta. W naszym świecie wpływa na nasze gusty, które wbrew przekonaniom nie są niezmienne. Gusty wynikają z upodobań, zainteresowań, kierunku myślenia, sposobu odczuwania. Wszystko to zależne jest od światopoglądu. Jeśli więc "gust" świadczy o zepsutym światopoglądzie, wtedy może jeden i drugi podlegać krytyce.

"Metal jest muzyką klasyczną XX wieku"
To raczej absurdalne stwierdzenie pojawia się na potwierdzenie faktu występowania kawałków o brzmieniu klasycznym w utworach metalowych. Specyficzna forma użycia fragmentów klasycznych np. pasaży organowych we wstępie dowodzi raczej sposobu myślenia takiego: "Nasz sposób widzenia świata to nasze rozwinięcie tamtego myślenia". Pasaże organowe kojarzą się z kościołem i religią. Metalowcy stosując takie zabiegi mówią jakby "Dawniej myślano religijnie, tak musiało być w średniowieczu, ale teraz jest XX wiek i mamy takie gitary, bębny i wycia, teraz mamy horror, krew, huk i potęgę"

"Wagnera nazywa się ojcem heavy metalu a Vivaldiego power metalu"
Krytycy twierdzą że muzycznie twórczość Iron Maiden, Halloween, Manowar przypomina kompozycje klasyczne. Tymczasem jest to podobieństwo lalki do modelki. Zachowane są czasem techniki, czasem aranżacja, czasem układ kompozycyjny, jednak to nie technika stanowi utwór. Wagner czy Vivaldi, Bach czy Pergolesi tworzyli muzykę o pewnym przesłaniu. Było tam przesłanie piękna, życia, dobrej energii. Metal to tego przeciwność, więc przypinanie się do twórców klasycznych jest po prostu nieuctwem.

"Mocne teksty metalowe są dla osób z mocną osobowością"
Mocna osobowość to pewien mit. Nie ma osób które nie podlegają wpływom otaczającego świata. Zmieniają się nasze upodobania, pragnienia, hierarchia wartości. Prawo jest prawem: Dłuższe działania na bodźce wywołuje większe efekty. Wiara w mocną osobowość może natomiast przyczynić się do uśpienia czujności - no bo przecież jestem silny i nic mi się nie stanie.

"Teksty są ostre aby pokazać hipokryzję i korupcję świata"
To dobra wymówka aby pozwolić sobie na zło. Bojówki i terroryści też walczą z korupcją i hipokryzją. Każdy totalitaryzm miał te same hasła.

"Muzyka, tematy i teksty są ostre i trzeba pamiętać aby nie gryźć więcej niż zdoła się połknąć".
Taka sama zasada jest przy spożywaniu narkotyków jak i przy jedzeniu kotleta schabowego. Różnica między narkotykiem i kotletem jest taka, że jedno jest złe a drugie nie. Zjadając za dużo kotleta występują objawy przejedzenia. Zarówno z narkotykami jak i metalem sprawa jest poważniejsza, wywołuje bowiem efekt uzależnienia w którym przedawkowanie grozi śmiercią. Nie można powiedzieć że ktoś przedawkował kotlet, przyczyną zgonu jest zadławienie, podobnie jak w przypadku narkotyku mogło by być "przypadkowe" ukłucie się w serce a w przypadku muzyki puszczenie np. 200 dB.

"Satanizm, okultyzm, brutalność, morderstwa... Te zjawiska istnieją tak długo jak świat."
Zawsze jednak się z nimi walczyło, zawsze fakt występowania przemocy był podstawą do wątpliwości czy zachowanie jest słuszne. Tutaj proponuje się nową, całkiem absurdalną teorię, że zjawiska te są związane z metalem przez przypadek.

"Nikogo nie drażnią fanatycy religijni, którzy zabijają w imię boga a drażni ich ostrość w metalu"
Fanatycy religijni drażnią ludzi wiary tak samo jak sataniści. Metalowcy lubią nazywać fanatykami osoby które mają postawę konsekwentną, zgodną z przekonaniami. To oczywista manipulacja.
"Przekleństwa, brutalny język, wulgaryzmy? Są. Tak jak wszędzie"
Nieprawda, nie wszędzie.

"Puszczając płyty od tyłu, można usłyszeć przesłanie diabła... ale nikt nie wie czy diabeł istnieje czy nie, czy diabeł jest w ludziach, czy siedzi sobie porośnięty futrem w czeluściach piekła i smaży grzeszników w smole" .


"Zło i przemoc w muzyce to oczyszczenie, potem jestem spokojny, bez niepokojów"
Wszelkie badania nad efektem tzw "katharzis" - oczyszczenia poprzez uczestniczenie w aktach związanych z przemocą i brutalnością wykazują że nie ma takiego zjawiska. Jest natomiast inne. Uwalniania podczas słuchania muzyki przemoc powoduje większe ssanie. Pragnienie brutalności szybciej się gromadzi, więc potrzebne są coraz silniejsze bodźce, coraz trudniej jest wyjść, a słabe środki zaczynają niewystarczać.

"Metal to również filozofia i sposób życia, który pozwala nam na ignorowanie hipokrytów"
To typowa cecha  sekciarstwa. Ignorowanie ludzi, którzy potrafią podważyć zasadność danego stylu życia. Uzależnienie psychiczne i pranie mózgu odbywają się zawsze niezauważalnie. Efektem jest postawa odcinająca się i ignorująca krytykę. Najczęstsze słowa to zawsze, jak świat długi i szeroki: "hipokryci" i "fanatycy"

"Szatan to tylko metafora poetycka"
Szatan nie jest metaforą poetycką. To duch potężny, niesamowicie inteligentny, i konsekwentnie dążący do swojego celu. Łatwiej mu jest działać gdy człowiekowi wydaje się że go nie ma. Egzorcyści, demonologowie, mówią jednak że każde związywanie się z szatanem, czy to poprzez symbolikę, czy specyficzny język, czy rysunki ułatwia mu dostęp do naszej psychiki. Są to konkretne efekty, konkretne następstwa i w 99,999% nie jest opętanie. Do samego końca człowiekowi wydaje się że jest normalny, przeciętny, z silną osobowością, że ma prawo sobie pogadać o mitach i wyśmiewać się z zabobonów.

"Nowoczesny satanizm to nie wizerunki diabełków z okładek"
Tak, i właśnie dlatego Kościół potwierdza że muzyka metalowa i nie tylko metalowa jest silnie związana z satanizmem. Zawarty w metalu sposób widzenia świata, którego konsekwencją jest muzyka, teksty, obrazy, życie codzienne - pozornie normalne - są nowoczesnym satanizmem, kpiącym ze śmiesznych wizerunków ale widzącym świat w czarnych barwach. Piękna nie odczuwa się poprzez emocjonalność lecz poprzez wrażenia. Dla satanisty wszelkie prawa są próbą ujednolicenia ludzi, zabicia ich osobowości. Dlatego mówimy wciąż, że metal to muzyka szatana bo jest ona związana z takim właśnie widzeniem świata.

"Metal to muzyka wolnych i inteligentnych ludzi!"
Wolność i inteligencja to główne cechy szatana, albo inaczej mówiąc (aby nieużywać sformułowań "zacofanych") są to nieodłączne atrybuty zła w każdej postaci. Błąd polega na tym, że wiele osób nie wie, że można być wolnym, twórczym, niepowtarzalnym i inteligentnym także w chrześcijaństwie.



 

niedziela, 08 listopada 2009, fantazja777

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/11/09 00:22:00
Pierdolone stereotypy wszystko co jest inne niż ja jest złe. Dlaczego uważamy metal za sektę satanistów?? Proste przez media, bo wszystko co inne jest złe. Uważasz że nie żyjesz w sekcie?? Ignorujesz metali którzy mają swoje poglądy można je podważyć jak każde inne. Uważasz że metal nie myśli i jest zaślepiony swą muzyką? Metal uważa że jesteś zaślepiona nauczaniem kościoła! Naturalnym jest że uważamy swoje poglądy za najlepsze w końcu w nie pokładamy nadzieje tylko do jasnej cholery negujemy poglądy innych?
-
2009/11/09 11:19:23
Ja wiem ,że można się z tym nie zgadzać. Oczywiście nie wierzę żeby każda piosenka zespołu metalowego miała takie oddziaływanie. Ale byłam w tej subkulturze, znam osoby z tej subkultury i widzę jacy oni są.I wiem co się dzieję na takich koncertach. Przepełnieni agresją, pełni depresji, ewentualnie żyją chwilą i sami marnują swoje zdrowie ćpając i chlejąc bez umiaru. I wiem jaka ja byłam i jaka dziś jestem nie słuchając tej muzyki. A ograniczeni są ludzie ,którzy widzą tylko jedną stronę medalu. Ty widzisz tylko moje ograniczenie...
-
2009/11/09 12:33:37
Warto sobie odpowiedzieć na pytanie jakie wartości reprezentuje dany zespół i rodzaj muzyki. Jakie przesłanie niesie dla swoich fanów. Gdy się odpowie na te pytania, to będzie wiadomo czy metal to muzyka dobra czy zła i nie chodzi mi tu o gusta, a o wartości. Warto również sobie uświadomić, że ciężko jest odseparować muzykę od jej treści, jak chcieliby tego niektórzy jej fani, tłumacząc sobie, że tylko słuchają, a nie pochwalają.
-
2009/11/09 22:52:38
A co jest dobre? Jeżeli chcesz być zły to nie jest potrzebny Ci metal, czy czarna bluza! Znam wielu metali i wiem że im nie jest potrzebna muzyka by ćpać czy chlać. Ale większość uważa że właśnie subkultury powodują że na świecie są ćpuny czy alkoholicy a to jest gówno prawda wystarczy pojechać z młodzieżą szkolną na wycieczkę, wóda leje się litrami a nauczyciele albo żyją w swoim świecie albo mają w dupie to co ze sobą robi młodzież. A nie tylko na koncertach metalowych giną ludzie, prosty choć kontrowersyjny przykład przemilczany przez wszystkich koncert chrześcijańskiego zespołu hard rockowego młody chłopak wszedł w pogo i został stratowany przez tłum. Nie jestem metalem, punkiem reprezentuje swój styl chodzę do kościoła słucham nie tylko metalu ale to właśnie dzięki niemu wychodzę z depresji (mam na myśli chorobę psychiczną). Nie nie widzę twojego ograniczenia bo sam znam kilka barykad i stoję pośrodku nich.
-
Gość: Seba, dxz166.internetdsl.tpnet.pl
2009/11/10 08:54:25
Nie wszystkie metale zdają sobie sprawę w jakiej ciemności żyją, tłumacząc sobie że to tylko muzyka.
Wystarczy spojrzeć na barwy i styl bycia jaki prezentują, całkowite przeciwieństwo Boga. Kto szczerze mający miłość dla bliźnich i miłujący Boga będzie pasjonował się taką muzyką, oglądał i nosił demoniczne obrazy/symbole (a takie są wizerunki metali).
Czy Jezus kojarzy się wam z czarnością, śmiercią, grozą i wydzieraniem się ?
To są oznaki szatana a kto tego nie widzi, to znaczy że nie chce widzieć i na siłe siebie usprawiedliwia.
-
2009/11/10 11:36:21
Tu jeszcze wypadało by dodać ,że chodzi o treść jak w komentarzach wyżej. Są różne rodzaje metalu. Jeśli ktoś słucha tylko black ,death no to dla mnie nie jest i nie będzie normalny.
O, Wężu i lwie !
Przywołuję was
wewnątrz kapliczki zwanej życiem
poprzez siedmiu cudów
przez niezliczonych śmiertelników którzy zginęli
i mają nadejść!

Na zewnątrz!
na zewnątrz pustyni ograniczenia
W akcie buntu
na morzu ruchu
Stabilność materii
przez spokój, siłę i piękno
poprzez wielką pieśń każdego oddechu

W wężowym tańcu komórek krwi
W prostocie zaklęć
boskie imiona, meta - gry
Pozdrawiam wasz byt

Wężu tyś jest bogiem
zwinięty u podstaw mojego tronu
Z tobą znów się jednoczę
z krwią robimy to przymierze które
redefiniuje siebie
patrz w i w ponad
jest coś więcej niż ciało
patrz uważnie a zobaczysz
niezgaszalny płomień nektaru twojego gniewu
próbuje z kielicha nieposłuszeństwa
i kobieta przez moją stronę
krwisto czerwoną ma skórę
Jest tak chętna aby powstać
i tak chętna aby dawać przyjemność!

następny dzień
następna wieczność przepadła
i na schodach do zbawienia
Idę sam pomiędzy spadającymi gwiazdami
szukając towarzysza
Gdzie jesteście
okaleczeni!

Powstań! mój słodki przyjacielu
albo na zawsze pozostać upadły
my w końcu przybyliśmy
od więziennego tego życia
do łona Kali
w na ziemie
jak aniołowie wszechmogącego boga - Chaos (nazywa się "Chaos")
to nasz ostatni upadek
aby dotknąć naszej matki kurwy
Dziwki świętych która wypluwa zgniły krzyż
zapala ikonę
symbol każdej straty
Aby stać proso po lewicy boga!

Samuelu! Bądź moim sojusznikiem
dołącz w me jasne oddziały
Rozważając ni drogę światła , ni ciemność
Której nasienie rozważnie kiełkuje w lecie mojego życia!!

A to jest przykład tłumaczenia jednej z piosenek zespołu Behemoth w tłumaczeniu tym jest błąd zamiast Samuel powinno być Samael jak w oryg. tekstu i wokalista przywołuje tu księcia piekieł.

Co do pogo to właśnie staranowali tam kogoś ale czy ten ''taniec'' można nazwać normalnym ? Jezeli dla ludzi to dobre komuś mocno przywalić nie raz łamać komuś przy tej formie ''zabawy'' szczęki, kości. Wystarczy na to spojrzeć ,że ludzie podczas tego nie zachowują się jak ludzie tylko jak zwierzęta...Czy to jest dobre???
-
2009/11/11 11:24:04
"Nie jestem metalem, punkiem reprezentuje swój styl chodzę do kościoła słucham nie tylko metalu ale to właśnie dzięki niemu wychodzę z depresji (mam na myśli chorobę psychiczną)."
Siła uzdrowienia jeszcze nie znaczy że coś jest dobre. Diabeł nie ma mocy uzdrawiania, tylko stwarzania iluzji uzdrowienia, tak samo jak nie ma mocy stwarzania czegokolwiek. A i "może przyjmować postać anioła światłości" - z punktu widzenia ludzi może robić "dobre" rzeczy, ale one nigdy nie będą ani długotrwałe ani prawdziwe. To tak jak magicy którzy wyciągają króliki z kapeluszy.
-
2009/11/11 13:20:53
Panu Sebastianowi gratuluje uległości na manipulacje. Dlaczego czarny jest kojarzony ze śmiercią? Dlatego że św. kojarzony jest z coca colą i czerwonym ubrankiem. No ręce opadają czaszka to też symbol śmieci tak? No to musisz się swojej pozbyć.

zimbabwe1990 zdiagnozowali u mnie chorobę odmurowałem leczenia od jakiegoś czasu słucham właśnie metalu i 2 psychiatrów powiedziało że jestem wyleczony. Może nie szatan a muzyka dodaje skrzydeł. A magia nie istnieje i ci klałni na scenie to nie magicy tylko iluzjoniści!
-
2009/11/11 14:11:43
Wierz w co chcesz, nikt Ci nie broni. Medycyna potwierdza uzdrowienia nawet po piciu wody z Lourdes i po lekach homeopatycznych. Są ludzie którzy wierzą w to że uzdrawia ich kosmiczna energia z kamieni. Skoro jednak nie ma naukowych dowodów na to, że leki homeopatyczne działają a wody w Lourdes jest tak mało że nie ma możliwości żeby ona miała jakiekolwiek działanie - to co w nich działa i jak działa? Ja wolę się trzymać z daleka i od sanktuariów maryjnych i od homeopatii. Tak samo od talizmanów, astrologii i od wiary w uzdrawiającą moc muzyki, bo muzyka jest tylko muzyką, może wprawiać w określone emocje i co najwyżej działać jak placebo, ale nie jak lek. No ale to moje zdanie.
-
2009/11/11 20:49:34
Źle mnie zrozumiałeś ja nie wieże w moc muzyki chodziło mi tylko o to że gdy słuchałem dodawała mi skrzydeł i chciało mi się żyć
-
Gość: , ip-89.171.192.186.static.crowley.pl
2009/11/26 18:12:14
w około 80% się mylisz. Pewnie zapewne myślisz, że metal ( w którym"od tyłu" są puszczane płyty) jest muzyką satanistyczną. Otóż mylisz się. Muzyką satanistyczną to może być death, black metal. Ale reszta jak np. Heavy, Power, czy Gothic to wcale nie jest muzyka satanistyczna.
Jeśli uważasz Metallice za zespół satanistyczny to chyba nigdy w życiu nie słyszałaś ani jednej ich piosenki.
-
Gość: Juliusz, v05-15.opera-mini.net
2009/11/30 00:59:41
Hm... Mi też metal pomógł wstać na nogi. Ale był tylko jednym z czynników, które sprawiły, że nie pragnę już śmierci. Ta muzyka jednoczy dziwaków :-) To sztuka, którą każdy może interpretować inaczej. Jeżeli chcesz zobaczyć w niej Szatana, to go tam znajdziesz, wszystko zależy od wyobraźni. Po prostu trafiasz nie na te zespoły co trzeba :-P Muszę iść spać, może później napiszę coś jeszcze.
-
2009/12/01 19:01:12
świetnie ,ze teraz jest mi zarzucana znajomość zespołów jak Metallica to chyba ktoś nie umie czytać bo byłam w tej subkulturze...Poza tym również napisałam ,że nie wszystkie uważam za satanistyczne cytowałam piosenkę typowo demoniczną. Co do mocy muzyki jeśli ktoś w to nie wierzy to jego sprawa. Ja nie muszę wierzyć bo wiem ,że to prawda
-
Gość: Instant, amg168.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/01/03 17:56:44
Temat obszerny i ciekawy ale uważam że należałoby również wziąć pod uwagę dwa inne aspekty. Mianowicie spójrzmy na drugą stronę medalu, czyli cały ruch zespołów rockowo-metalowych gloryfikujących Boga (dwa pierwsze z brzegu przykłady 2tm2,3 czy P.O.D.) Jeśli to też są negatywne przykłady to ja wysiadam z tego pociągu :D

Poza tym weźmy również pod uwagę, to że siły zła działają często w mniej oczywisty, i warto jest się przyjrzeć i przysłuchać dokładniej innym gatunkom muzyki (m.in pop, hip-hop) Na początek polecam zapoznać się z materiałami na tej stronie
theindustryexposed.com/
-
2010/01/04 02:47:44
Zgadzam się z komentarzem ale na rozpisanie innych gatunków to by mi się nie zmieściło. Myślę jednak ,że ta działa najbardziej destrukcyjnie. I przy takiej muzyce objawia się często ''samo zło'' transe, wizje, czasem ''duchy kontrolne'' nawiedzają...
-
Gość: Volcan, 93-96-121-255.zone4.bethere.co.uk
2010/02/16 11:45:47
O ja pierdole. Bo tylko tak można określić ten artykuł ^^. Do osoby która go napisała powiem tak! Jakim kurwa prawem oceniasz ludzi których nie znasz? No super masz pojebanych kumpli i sie ciesz, to pisz sobie o nich a nie o tym co muzyka metalowa robi z ludźmi i tak to chuja prawda. Zobacz co hip-hop robi z młodzieżą, a co religia zrobiła z tobą.Co do pogo to ani razu nie widziałem że jak ktoś się przewrócił go nie podnieśli i na chwilkę nie przestali żeby mógł wyjść :).Hah wiesz jak masz taki obraz metalowca co ćpa chleje i jest w ciągłej depresji, podpierdala z czaszkami i krzyczy ave Satan, to ci powiem ze za dużo mapetów się na oglądałaś ^^
-
2010/02/17 23:14:22
ładne masz słownictwo i to świadczy o Tobie...sam dajesz właśnie opis swojej zacnej subkulturze...nie będę z Tobą polemizować bo wybacz ale jesteś dokładnie taki sam jakich znałam i nie chcę znać