| < Lipiec 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
O autorze
Zakładki:
ARCHIWUM TAJEMNIC
LINKI ADS
PROMOCJE BANKOWE
Liczniki
,,Bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich List do Efezjan 6:12 kontakt: archiwumtajemnic@vp.pl
piątek, 08 czerwca 2018
TRANS KOMUNIKACJA

Przeglądałam ostatnio bzdurne pisma typowe dla kobiet. I o rany co za sieczkę tam robią i jakie artykuły piszą. Najpierw uderzył mnie tytuł ,,NASI UMARLI ŻYJĄ!''. Tekst był poświęcony księdzowi Francoise Brune. Jest to francuski kapłan. Ukończył on Sorbonę , studiował też w Rzymie i Paryżu. Jest światowej sławy badaczem łączności z zaświatami. W Polsce wydał dwie książki : ,,Umarli mówią do nas'' i ,,Powiedzcie im ,że śmierć nie istnieję''. Ksiądź ten wręcz zachęca aby każdy człowiek próbował nawiązać z nimi kontakt za pomocą tzw. trans komunikacji. Głosy z rzekomych zaświatów można uchwycić za pomocą między innymi starych odbiorników telewizyjnych ,radio, magnetofonu i telefonu. I aby jeszcze bardziej zachęcić do tego typu eksperymentów opisane było kilka przekazów od zmarłych. I nie brzmiały one strasznie.  Jan Winter, lekarz zmarły w wieku 30 lat, tak opisuję matce ,sens ludzkiego życia ,,Od momentu narodzin poruszasz się w kręgu ,który został Ci wyznaczony. Ta mała przestrzeń jest Ci dana po to, abyś się zgubił i zbawił ,zawiera bowiem całe dobro i całe zło. Czy wypełnisz je miłością i pięknem, czy brzydotą i nienawiścią zależy od Ciebie''. Kilka lat później zmarł syn owego lekarza także porozumiewał się z babcią. A to kolejny przekaz dla niej ,,Nie rozpaczaj! Moja śmierć to nie przypadek, ale zrządzenie woli boskiej. Żyję i jestem bardzo szczęśliwy. Powtarzamy wam nieustannie- nie opłakujcie zmarłych, bo wasze myśli gwałtowne i smutne, docierają do nich i zadają im ból. Przecież wkrótce się spotkamy'' Takie przekazy to mistrzostwo świata w zwiedzeniu. I naprawdę jak szukamy takich ''duchwych'' wrażeń to przyciągamy je do siebie. Ja przed kontaktami z rzekomymi zmarłymi byłam zafascynowana filmem ,,Głosy''. I nie musiałam długo czekać na efekty czy takie coś jest możliwe naprawdę...

Wiele osób ulega takim przekazą ponieważ ich wiedza na temat stanu człowieka po śmierci według Biblii jest bardzo wypatrzona. Pozatym dla Boga wszelkie formy kontaktowania się z ''duchami'' jest obrzydliwością.Wiara ,która utwierdza człowieka w przekonaniu ,że już istnieję życie po śmierci małymi kroczkami prowadzi go na zatracenie.

 

 

 

 

15:38, fantazja777 , NEV AGE
Link Komentarze (1) »
OPETANY OJCIEC PIO

Wcześniejszy wpis był napisany aby zrozumieć ten wpis. Wydało mi się po prostu smutne ,że wielu ludzi modli się o wstawiennictwo do człowieka ,który był opętany. Jak wiemy za zjawiskami naprzyrodzonymi zawsze stoi Szatan. Przedstawiam sylwetkę znanego jako Ojciec Pio.


Pio (Francesco Forgione) przyszedł na świat w miasteczku Pietrolcinie, w południowych Włoszech, w miesiącu rozkwitania kwiatów, 25 maja 1887 r.Od wieku pięciu lat miewał wizje Nieba i był przedmiotem prześladowań przez szatana; w widzeniach rozmawiał z Panem Jezusem, Jego Matką, oraz ze swoim Aniołem Stróżem lecz  niestety  te doświadczenia Nieba przeplatane były obecnością piekła i szatana.

Stygmaty otrzymał 20 września 1918 r. gdy modlił się przed krzyżem umieszczonym na chórze starego kościółka, z rąk niezwykłej postaci podobnej do anioła./Jak wiemy szatan umie podszyć się pod anioła światłości/ Rany stygmatów pozostały otwarte i krwawiące przez pięćdziesiąt lat. Był to jeden z powodów dla których przez lata ściągali do San Giovanni Rotondo lekarze, naukowcy, dziennikarze i zwyczajni ludzie, chcąc zobaczyć ,,świątobliwego braciszka''.

Dwulokacja może być zdefiniowana jednoczesnym pobytem osoby w dwóch miejscach. Wielu świadków połączonych z Chrześcijańskimi tradycjami, zanotowało okoliczności dwulokacji, które były zauważone u wielu świętych. Ojciec Pio miał charyzma wielu naocznych świadków którzy widzieli go w różnych miejscach w tym samym czasie. Oto jedno z świadectw;

Pani Maria, jedna ze spirytualnych córek Ojca Pio, stwierdziła że pewnego wieczoru, podczas modlitwy jej brat nagle zasnął. Natychmiast został on obudzony uderzeniem w prawy policzek. Zorientował się że ręka która go uderzyła odziana była w pół-rękawiczkę. Od razu pomyślał o Ojcu Pio. Następnego dnia zapytał się on Ojca Pio czy on go uderzył w policzek. To jest sposób na odrzucenie śpiączki podczas modlitwy  odpowiedział Ojciec Pio. W ten sposób, Ojciec Pio obudził uwagę modlącego się mężczyzny. Czy apostołowie używali takich zdolności? Czy Jezus pokazywał się w dwóch miejscach na raz. To zjawisko bardzo często występuję u osób bardzo opętanych przez Szatana.

Ojciec Pio odwiedził biskupa, który udzielił mu święceń kapłańskich 10 sierpnia 1910 roku w katedrze Benevento. Wydarzyło się to przed śmiercią biskupa. Ojciec Pio bilokował  aby duchowo wesprzeć biskupa.

Pewnego wieczoru Ojciec Pio był w klasztorze, w pokoju gościnnym na parterze. Kiedy położył się na pryczy, nagle pojawił się człowiek otulony czarnym płaszczem. Ojciec Pio zaskoczony wstał, żeby zapytać kim jest ów przybysz i czego chce. Nieznajomy powiedział, ze jest Duszą czyśćcowa. Nazywam się Pietro Di Mauro  powiedział  zginałem w pożarze 18 sierpnia 1908 roku tutaj, w tym klasztorze, który został zamieniony na hospicjum dla ludzi starych.  W tym pokoju zginałem w płomieniach, podczas snu na słomianym materacu. Musiałem tu przyjść, żeby prosić Cię o odprawienie Mszy św. za moją Duszę jutro rano. Pan Bóg mi na to pozwolił. Dzięki tej mszy będę mógł wejść do Nieba. Dla Boga obrzydliwością jest spirytyzm. Wiadome jest ,ze Pio nie rozmawiał z duszą człowieka zmarłego tylko z demonem podszywającym się pod owego.

Ojciec Pio odpowiedział, ze chciałby odprawić te Msze.

Potem, kiedy  chciał odprowadzić nieznajomego do klasztornej furty, zdał sobie sprawę, że rozmawiał ze zmarłym, bo kiedy wyszli na dziedziniec, nieznajomy raptem znikł. Jeszcze tego samego wieczoru Ojciec Pio udał się do przełożonego klasztoru, Ojca Paolino z Casacalenda, żeby prosić go o możliwość odprawienia porannej Mszy św. za Duszę tego nieszczęśnika.

Wielu świętych Kościoła katolickiego posiadało charyzmat, który pozwalał im widzieć przyszłość oraz widzieć i odczuwać odległe rzeczy za pomocą zmysłów oraz normalnych zdolności intelektualnych. Ojciec Pio posiadał charyzmat wiedzy nadprzyrodzonej. Poprzez spojrzenie na osobę, mógł zajrzeć w jej najbardziej skryte zakamarki duszy. Wiele relacji sugeruje, że był to dar Ojca Pio. Smutne ,że dla nich to święci... Jak wiemy osoby uprawiające czarną magię czy okultyzm również posiadają te ''zacne'' dary.

Pierwszy zanotowany cud Ojca Pio wydarzył się w roku 1908.  Mieszkał w tym czasie w klasztorze Montefusco.  Jednego dnia Ojciec Pio zebrał w pobliskim lesie kasztany do torby i wysłał w prezencie do Pietrelcina do jego cioci Darii.  Kobieta otrzymała kasztany, zjadła je, a torbę zatrzymała na pamiątkę.  Kilka dni później szukała czegoś w szufladzie gdzie jej mąż zwykle trzymał proch do pistoletu.  Był wieczór więc oświetlała sobie pokój świeczką. Nagle szuflada zapaliła się od świeczki, a od niej ciocia Daria. Szybko złapała torbę którą przesłał jej Ojciec Pio i przyłożyła do twarzy.  Momentalnie, ból zniknął, a żadnych ran, blizn i poparzeń nie pozostało na jej twarzy. Za uzdrowieniami też stoii Szatan. Jeśli sam wcześniej powodował chorobę dla własnych celów może ją odwrócić. W Biblii jest napisane aby uważać na tego typu uzdrowienia i badać duchy bo nie wszystko pochodzi od Pana.

Pewien pan z Foggii we Włoszech w 1919 roku miał 62 lata i chodził podpierając się dwoma laskami. Wypadł kiedyś z wozu i złamał obydwie nogi. Lekarze nie byli w stanie mu pomóc. Po spowiedzi Ojciec Pio powiedział mu: Wstań i idź! Wyrzuć te laski. Mężczyzna posłuchał go i ku zdumieniu obecnych tam ludzi zaczął chodzić samodzielnie.

Lewitację określić można jako fenomen w którym osoba unosi się nad ziemię i zawisa w powietrzu.  Z pewnością Pan Bóg obdarowuje tą zdolnością niektórych świętych Kościoła Katolickiego. Na przykład  Św. Józef z Copertino był znany z tej zdolności, i miał ją też Ojciec Pio z Pietrelciny.  Wielu naocznych świadków widziało Ojca Pio unoszącego się nad ziemią.Kolejny dowód na to ,że Pio zdolności bynajmniej nie miał od Boga ale cóż dla naszych braci to oznaka świętości.Nie muszę dodawać ,że w Ameryce Południowej podczas egzorcyzmów często jest ukazywana ta zdolność. Żal ,że katolicy nawet nie znają prawdziwych darów Ducha Świętego...

Diabeł atakował Ojca Pio licznymi kuszeniami.  Również Ojciec Agostino potwierdził że diabeł ukazywał mu się pod różnymi postaciami.  Diabeł pojawiał się już to jako młode tańczące nago dziewczyny, już to jako krucyfiks, jako młody przyjaciel zakonników, jako Ojciec Duchowy, jako Ojciec Prowincjał, jako papież Pius X, Anioł Stróż, Św. Franciszek czy też jako Najświętsza Maria.  Diabeł objawiał się również w swoich okropnych postaciach w asyście armii duchów piekielnych. W innych przypadkach diabeł nachodzący Ojca Pio nie przybierał żadnej postaci. Męczył go ogłuszającym hałasem lub pokrywając plwocinami, itd.  Ojciec Pio uwalniał się z tych opresji przywołując imię Jezusa. Jak wiemy chrześcijanie nie mogą być opętani. Ojciec Pio posiadał wiele zdolności nadprzyrodonych i był nękany przez Szatana co tylko potwierdza teze jego opętania.Ojciec Pio był wielokrotnie bity, włóczony o podłogę, wyrzucany z łóżka, miewał bóle ,stygmaty. Czy jakikolwiek apostoł człowiek powołany przez Boga miewał podobne stany. Odpowiedź brzmi nie.Najprawdopodobniej Pio został zwiedzony przez demona pod postacią anioła tuż przed otrzymaniem od niego stygmatów. Do złudzenia przypomina mi to historię opętania Annelise Michael ,która została zwiedzona przez postać upodabniającą się do Matki Boskiej. A po tym spotkaniu miewała podobne stany do Pio również była nękana.

Nękania mistyków przez diabła według kościoła katolickiego Ci ludzie są święci...
św. Katarzyna ze Sieny - była podczas nauczania wrzucana do ognia, z którego jednak wychodziła bez urazu.
św. Krystyna ze Stommein - była związana i wrzucona do wrzącej smoły. Widywała straszne obrazy. Z jej ubrania wyjmowano rozpalone gwoździe.
Maria-Julia Jahenny - stygmatyczka, doświadczała rzucania sprzętami i zdzierania z niej ubrania.


 


15:36, fantazja777 , NEV AGE
Link Komentarze (16) »